Historia o ludzkich ograniczeniach
To, że w “Bez słów” grają niepełnosprawni aktorzy, równocześnie ma znaczenie i nie ma znaczenia. Dlaczego?
Do spektakli teatralnych z udziałem osób niepełnosprawnych jesteśmy już w Krakowie przyzwyczajeni. Regularnie mamy tu okazję obejrzeć a to inscenizację “Brzydkiego Kaczątka”, a to na przykład “Lokomotywy”. Teatr Trochę Inny, który przy Stowarzyszeniu “Skrzydła” w 2002 roku założyli psychoterapeutka Rachela oraz aktor i reżyser Jan Moliccy, z udziałem 13 aktorów niepełnosprawnych fizycznie bądź umysłowo przygotował coś znacznie bardziej ambitnego.
W sobotę w teatrze Groteska premierę miał spektakl “Bez słów” oparty na trzech jednoaktówkach Samuela Becketta (“Akt bez słów I”, “Akt bez słów II” i “Katastrofa”). Choć wydaje się oczywiste, że tego typu przedsięwzięcia mają przede wszystkim wartość terapeutyczną i integracyjną, powstało dzieło, które spokojnie można oceniać bez żadnej taryfy ulgowej.
<
“Bez słów”, choć nie zawsze bez słów, opowiada historię o ludzkich ograniczeniach. Przedstawia sceny, w których ludzie są zewnętrznie manipulowani. Scenografia jest minimalistyczna. Do wyznaczania zamkniętych przestrzeni na scenie służą tylko policyjne taśmy w biało-czerwone pasy. Odpowiednio ułożone symbolizują rodzaj więzienia bądź kolejne etapy w życiu, przez które mozolnie każdego dnia trzeba się przedzierać. Najbardziej wymowna jest scena, kiedy zamknięci w czworokącie z taśmy ludzie próbują dosięgnąć zwisającego z sufitu dzbana. Mają wiele pomysłów, jak to zrobić, lecz cel zawsze pozostaje dla nich nieosiągalny. Kiedy zrezygnowani siadają na podłodze, dzban obniża się. Ale gdy jest już na wyciągnięcie ręki, nikt się nim nie interesuje.
Łatwo odczytać “Bez słów” przez pryzmat niepełnosprawności jego aktorów. Warto jednak pójść dalej i dać się tym spektaklem sprowokować do rozmyślań nad ograniczonym charakterem ludzkiej natury w ogóle. Tym bardziej że “Bez słów” to naprawdę dobre przedstawienie – nie tylko w kategorii teatru niepełnosprawnych.
Małgorzata I. Niemczyńska
Gazeta Wyboracza, Kraków
28 maja 2007
0 Odpowiedzi do “Teatr Trochę Inny – Bez słów (Samuel Beckett) – notka prasowa”