Archiwum autora dla takatuka

18
lis
07

Nagroda dla studentki Ug w konkursie Unii Europejskiej „Łamanie stereotypów”, czyli nie koniecznie na temat, a może jednak

Maja Kurant, studentka Uniwersytetu Gdańskiego zajęła trzecie miejsce w konkursie Unii Europejskiej „Łamanie stereotypów”. Konkurs odbywał się pod hasłem – „Za różnorodnością. Post niekoniecznie na temat, ale potrzebę miałem zsolidaryzowania się :)

13
lis
07

Amatorzy – Teatr bez masek (artykuł)

Świadectwo teatru niepełnosprawnych zmusza do rewizji pochopnych podziałów. Różnimy się wszyscy, ale tylko pewne formy odmienności są napiętnowane społecznie.

  1.

Teatr jest szczególną dyscypliną sztuki. Scena usprawiedliwia najbardziej nieprawdopodobne zboczenia, szalbierstwa, mordy – i happy endy. Tą samą mocą poręcza za elfy i Kalibana; dopuszcza i obłęd, i sen nocy letniej. W teatralnej ramie możliwa jest każda treść i każda forma ekspresji.

Dlatego w teatrze niepełnosprawność może stać się predyspozycją do roli: przecież Ofelia jest szalona, Edyp to kulawy ślepiec, Felicjan Dulski nie mówi. Scena nie leczy z ułomności, choć może łagodzić czy przezwyciężać stan upośledzenia. Wystarczy, że przekona do życia bez wstydu, że nauczy znosić natarczywe spojrzenia. Lepiej, gdy nauczy zarówno artystów, jak i widzów, że w teatrze ludzie niepełnosprawni są pełnosprawnymi aktorami.

Daphne M. Payne, niesłysząca teatrolog z Uniwersytetu w Reading (Wielka Brytania), prowadząc Theater of the Deaf, pyta nie o to, co teatr może zrobić dla głuchych, ale co głusi mogą zrobić dla teatru. Na scenie nie waży to, kto mówi (gwiazda czy amator, tragik czy błazen), ale to, co i w jaki sposób ma on do powiedzenia. Spektakl niepełnosprawnych – jak każde inne przedstawienie – to spotkanie z człowiekiem, który obdarza widzów swoim odmiennym sposobem odczuwania, rozumienia i wyrażania świata. W tym szczególnym przypadku spotęgowana “inność” twórców, którą na co dzień nazywamy kalectwem, odkrywa dla nas niedostrzegane, a często i niedostrzegalne, składniki świata.

2.

Ryszard Stryjecki, artysta-rzeźbiarz, pracuje w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku z głuchoniewidomymi, dla których jedyną formę kontaktu z rzeczywistością stanowi dotyk. Doświadczenie pozwoliło mu przekonać się, że umysł ludzi pełnosprawnych nastawiony jest na redukcję wrażeń, selekcję bodźców wzrokowych, słuchowych, przed przesłaniem ich do rozumowej analizy. Upośledzenie zmusza do odmiennego kontaktu ze światem: rzetelnego, kontemplacyjnego. Nierzadko jeden zmysł lub pewna forma aktywności rekompensuje brak innych.

Zachwyca pantomimiczna commedia dell’arte w wykonaniu niesłyszących studentów z Reading, którzy z niezrównaną precyzją modelują plastykę ruchu, podobnie jak dzieci Integracyjnego Teatru Ruchu “Eurytmia” w baśni “Siostra i Brat”. Imponuje “Kubuś Fatalista”, monodram Antoniego Szczucińskiego, który ze znawstwem wykorzystuje barwę i melodię słowa. Nikt nie zastąpi aktorów Teatru Prawd Dziwnych z Łęcznej, których naznaczone chorobą psychiczną ciała splatają się z ich szyderstwem z dewocji, tworząc świat średniowiecznego karnawału, parodię misterium. Nikt nie zagra Szekspirowskiego “Makbeta” tak, jak aktorzy z zespołem Downa teatru Casablanka. Twarze

 

zastygłe w maskach smutku, spod których wymykają się tiki, najdoskonalej znakują los
bohatera zdeterminowany przepowiednią wiedźm.

Najwyższy kunszt pokazał Martin Frys, student praskiej Akademii Teatralnej, obdarzony przez naturę szczątkowymi rękami człowiek-ptak. W monodramie “Wy temu wierzycie”, osnutym wokół okoliczności powstawania “Don Kichota”, nie tylko nie ukrywa kalectwa, ale przekuwa je w walor spektaklu. Eksponuje ułomność, unieruchamiając ręce kijem szczotki, by nagle, w chwili skupienia twórczego uwięzionego Cervantesa (któż z nas umie pisać stopą?) otrzeć sobie dłonią pot z czoła. Wykorzystuje zaskoczenie, czyniąc lalki ze stóp, z kolan (tak!), z całej fizyczności. Kuca, naciąga bluzę na kolana jako wielki brzuch, a drobne rączki i wielka – stosunkowo – głowa, dopełniają groteskową postać Sancho Pansy.

3.

Jednak teatr ułomnych – fizycznie, psychicznie czy społecznie – nawet w pełni rozumiany i afirmowany, niesie w sobie coś szokującego. Toon Baro, reżyser teatru Tartaar, profesjonalnego belgijskiego zespołu ludzi upośledzonych, pisze zaczepnie: “Teatr niepełnosprawnych umysłowo ma zawsze coś budzącego obawę, coś dziwacznego. Chcemy czy nie, wzbudza w widzach poczucie niezwykłości. To prowokacja. Publiczność patrzy na grupę ludzi, których wcale nie chce oglądać. Publiczność chce, żeby tych ludzi zamknięto w domach opieki”.

A jeśli ci, których zwykle nie chcemy widzieć, pokazują historię, którą chcemy poznać? Wtedy, siłą rzeczy, identyfikujemy się z bohaterami, przejmujemy ich punkt widzenia świata. Czasem wrażenie jest tak dojmujące, jak podczas przedstawienia “Solo-Extra Reality Show” schizofreników z teatru Opera-Buffa. Tu pantomima na scenie powtarza akcję równolegle wyświetlanego filmu (w nim też jest ekran i przebiegające cienie), ale gra przebiega tyłem do widowni, a przodem do “lustrzanego” ekranu. Czy to iluzja zwielokrotnienia, czy już raczej “schizofreniczne” zwielokrotnienie iluzji?

Świadectwo teatru niepełnosprawnych zmusza do rewizji pochopnych podziałów. Różnimy się wszyscy, ale tylko pewne formy odmienności są napiętnowane społecznie. Mechanizmy segregacji za każdym razem są arbitralne: czarnoskórzy, rudzi, pryszczaci; ktoś jest naznaczony maską “downa”, “psychicznego”, kaleki. Teatr niepełnosprawnych za każdym razem tę maskę niepełnosprawności, zdjętą z aktorów, nakłada pełnosprawnym widzom. To my, tzw. “normalna” publiczność, musimy przejrzeć i zdjąć z siebie hipokryzję uznaniowych norm i standardów normalności. Uświadomić sobie, że każdy z nas jest inny – społecznie, psychicznie, fizycznie.

Piętnująca granica także i z nas może uczynić niepełnosprawnych. Ja noszę okulary.

 

Leszek Karczewski
Gazeta Łódzka
21 maja 2002

     
13
lis
07

OSWAJANIE ŚWIATA, wystawa artystów ( Warszawa 2003r)

Autorami prac są kolejno : Grzegorz Sienkiewicz,  Włodzimierz Rosłon,  Robert Binda,  Jacek Zdanowski,  Adam Dembiński,  Darek Omelanczuk,  Grzegorz Pliszka,  Tomasz Jezierzański,  Halina Dylewska,  Krzysztof Wiśniewski,  Krzysztof Gieniusz,  Adam Dembiński.

13
lis
07

nA gÓrze – grupa terapeutyczno – twórcza

Jak sami o sobie piszą : “NASZE SPOTKANIE nastąpiło dziesięć lat temu. Wtedy byli “Oni” i “my”. “Oni” przyszli z innego Domu Pomocy Społecznej, można powiedzieć hurtem – sześćdziesięciu chłopców z przypisanymi środkami uspokajającymi (w dawkach zadziwiających). My byliśmy rzekomo tymi, którzy mieli wiedzieć jak się robi terapię, czy rehabilitację, jak wyprowadza się z niepełnosprawności, przywraca społeczeństwu. Jednak bardzo szybko “Oni” dali nam do zrozumienia (a my, na szczęście, pozwoliliśmy to sobie prosto wytłumaczyć), że jeśli mamy wspólnie BYĆ w tym Domu i jeżeli to naprawdę ma być Dom, to…

1995 Warszawa

No właśnie, tu zaczynają się trudności z wyjaśnieniem o co w Tym Wszystkim zaczęło chodzić. Bo… zamiast uczyć – sami zaczęliśmy na nowo odszukiwać to, co zagubiliśmy, stając się Poważnymi Dorosłymi; bo oprócz monotonnej codzienności, która ciągle atakuje Dom, jego mieszkańcy codziennie żyją inaczej, często zaskakując swą spontanicznością; bo pomimo przyjętego “programu wychowawczego” stale jesteśmy zmuszani do zmieniania go, gdyż przestaje pasować do rozwoju poszczególnych osób; bo podział na wychowawców i wychowanków nie jest już tak oczywisty, skoro kilku z “Nich” pracuje w Domu, pomagając innym, mniej sprawnym mieszkańcom (choćby tylko poprzez to stali się “nami”); bo zamiast tłumić energię sztucznymi środkami, staramy się ją spożytkować – na przykład grając…

1995 Warszawa

Któryś z chłopaków mruczał czasami pod nosem jakąś melodię, choć w ogóle nie mówił. Inny tłukł łyżeczkami w talerze na stołówce i robił to całkiem rytmicznie. Naturalne stało się, iż zaczęliśmy razem tworzyć muzykę (wcale nie koniecznie relaksacyjną, jak wypadałoby w “niepełnosprawnej instytucji”).
Na pierwszym koncercie Mały grał już pałkami na… kartonowych pudłach. Bartol zaś odważył się na zaśpiewanie kilku słów. No i porwało nas to bardzo szybko. Chyba od razu straciliśmy dystans – do siebie (przestało być ważne kto jest tzw. mieszkańcem, kto tzw. pracownikiem, a kto tzw. wolontariuszem) i do tego, co robiliśmy. Może powinniśmy prowadzić cykliczne próby, starać się o występy, stosować jakieś konkretne zasady funkcjonowania grupy. Ale jakoś tak… nie chciało nam się.
Wobec tego, po siedmiu latach spontanicznego muzykowania powstały nagrania, które zapewne mogłyby brzmieć bardziej profesjonalnie (przypuszczamy, że jest kilka tysięcy zespołów grających bardziej równo i śpiewających wyraźniej od nas – choć nie jest to jednak takie pewne). Ale cóż… Chyba nie o to nam, tak naprawdę, chodzi… Bo co z tego, że wszystko jest równe i wyraźne? Podobno sztuka ma służyć do wyzwalania emocji, a może nawet uczuć. Niech zatem służy. Niech je RE GENERUJE…”

Grupa powstała 10 lat temu w domu stojącym na wzgórzu kilometr od wsi Rzadkow. Mieszka tam kilkadziesiąt osób niepełnosprawnych intelektualnie. W takiej izolacji, z dala od ośrodków kultury, można bezradnie rozkładać ręce, nudzić się, albo tworzyć własną, niezależną kulturę wykorzystując to, co przynosi nam codzienność.  Historia grupy przedstawia się następująco.”o, co teraz możecie zobaczyć i usłyszeć na naszych koncertach nie zawsze takie było…
Kilka lat temu, gdy zaczynaliśmy muzykować dla samych siebie i dla kilkunastu widzów na pierwszym koncercie w naszym Domu, Mały grał na kartonowych pudłach. Śpiewał wtedy tylko Bartol. Adam i Robert brzdąkali w dzwonki i trójkąty. Woju obsługiwał gitarę.

1999 Szczecin
“Święto Działań Niezwykłych”

Po miesiącu Adam też zaczął śpiewać. A chwilę później doszedł Maniek (zobaczył na video rejestrację naszego pierwszego, domowego koncertu i zaczął podobno krzyczeć do swej żony, że musi z nami grać – na szczęście pozwoliła mu.).
Dwie akustyczne, NRD-owskie gitary to było coś! Maniek i Woju starali się je stroić, jak tylko mogli! Zamiast kartonów pojawiły się bongosy, ale Mały tak walił w nie pałkami, że szybko rozwalił naciągi.
Gitara basowa zabrzmiała w zespole pierwszy raz… na taśmie magnetofonowej. Po prostu, na końcu nagrywania w studiu kasety “Kolorowomowa” stwierdziliśmy, że czegoś tu brakuje i zaproponowaliśmy znajomemu basiście, żeby dodał swoje “conieco”. W ten sposób w grupie znalazł się Lo, muzyk z punkowej formacji “Inri”.
Odtąd, czyli mniej więcej od 1997 roku występowaliśmy w takim samym składzie, w jakim powstała później płyta “Re generacja”. Po drodze udało się kupić perkusję dla Małego, na której szczęśliwie gra do dziś. No. chyba trzeba wspomnieć o konieczności wymiany popękanych talerzy, złamanej “stopy” i zdezelowanego “hi-hat’u” (Mały nadal ma ciężką rękę i nogę!).
Rok później Robertowi Królskiemu, grającemu na przeszkadzajkach, znudziło się jeżdżenie w długie trasy koncertowe, wobec czego oznajmił, że opuszcza zespół. Zaproponowaliśmy wtedy współpracę Krisowi, który grał sobie od czasu do czasu na klawiszach w Warsztacie Terapii Zajęciowej w Chodzieży. Pojawił się z nami pierwszy raz przed olbrzymią publicznością na stadionie, podczas trasy z Arką Noego i dał sobie wówczas bardzo dobrze radę. Dzięki temu można go usłyszeć na ostatniej płycie – “Satysfakcja”.
Ale najważniejsze w tej historii jest to, że w ogóle mogliśmy się spotkać i że przez te wszystkie lata, oprócz koncertów dla publiczności, ciągle chętnie graliśmy dla samych siebie, dla swojej własnej, dzikiej radochy ! I oby tak było…”Oprócz wspólnego muzykowanie grupa wystawia sztuk, prowadzi warsztaty dla ludzi chcących nauczyć się twórczej pracy z osobami niepełnosprawnymi, a także rozpoczęła projekt pod kryptonimem “Portrety – opowieści” (polega on na znalezieniu we wsiach położonych w pobliżu Rzadkowa osób z ciekawymi życiorysami lub z jakąś życiową pasją; ich opowieści zostają przez nich spisane, osobom tym robi się również portretowe zdjęcia). Po wiecej informacji zapraszam tutaj

13
lis
07

Arteterapia i film – czyli filmy przełamujące bariery między ludźmi (part 3)

Murderball – gra o życie (2005)

Osobisty, emocjonalny, pełen pasji, dynamiczny dokument, opowiadający o zajadłej rywalizacji i niezwykłych osobowościach graczy w rugby. Szczególnych graczy: zawodnicy są sparaliżowani, poruszają się na wózkach inwalidzkich. Po wypadkach samochodowych, bójkach na pięści, postrzałach, niefortunnych skokach do wody czy w wyniku ciężkich chorób – resztę życia spędzają w pozycji siedzącej. “Gra o życie” opowiada o grupie zawodników światowej klasy niepodobnych do tych z pierwszych stron gazet. Przebywając wraz z nimi drogę od sali gimnastycznej w środkowych Stanach do areny olimpijskiej w Atenach twórcy każą nam wyzbyć się wszelkich stereotypów na temat niepełnosprawnych. To film o tym, że sport może stanowić cel i sens życia, ale też o sile, o mądrości i odwadze, o rodzinie, o zemście, o seksie, o akceptacji i zwycięstwie nad losem. O radości na przekór wszystkiemu.

(źródło www.filmweb.pl)

13
lis
07

prof. Wiesław Karolak – przykłady działań arteterapeutycznych ( pokazywane podczas warsztatów na Metamorfozach w latach 2001-2003)

prof. Wiesław Karolak
wykładowca kilku uczelni artystycznych, twórca wielu happeningów, performance, działań artystyczno – ekologicznych, autor książek z dziedziny sztuki, twórczości, arteterapii.

W warsztacie wydobywaliśmy siły i energie, które pomagają we własnym rozwoju; poszukiwaliśmy motywacji do procesu twórczego, w którym do głosu dochodzi zjawisko swoistego oczyszczenia.
Warsztat nastawiony był na rozwój osobisty poprzez zrozumienie, tolerancję i akceptację w pogłębionych relacjach z innymi ludźmi. Wzrost umiejętności komunikowania się, mający w przyszłości stanowić potencjał własnej działalności terapeutycznej. Opanowanie prostych, atrakcyjnych i skutecznych technik pracy artystycznej w dziedzinie terapii przez sztukę.

Przykładowe zajęcia :

JA – mój portret;
taki jestem, taki chciałbym być

Cel ćwiczeń:
- rozwijanie wyobraźni, świadomości własnych emocji, własnych ekspresji, własnego JA

SZTUKA kolorowego widzenia

Cel ćwiczeń:
- rozwijanie umiejętności rozpoznawania problemów

SZTUKA interaktywna

Cel ćwiczeń:
- Zrozumienie, co to jest interakcja, interakcje.

Każda INTERAKCJA jest KOMUNIKACJĄ
INTERAKCJA = KOMUNIKACJA

Mandala (rysowana na podłodze w pozycji kwiatu lotosu)

Co to jest mandala ?
- To kompozycja na planie koła, a jednocześnie, prowadzona za pośrednictwem kolorów i kształtów, rozmowa z samym sobą – takim, jaki jestem w danym momencie, w danym nastroju, w danej sytuacji.
To olbrzymia frajda i źródło niesamowitych niespodzianek, któż z nas bowiem zna siebie do końca
Dlaczego koło ?
- Dlatego, że nie ma początku ani końca, góry ani dołu, nie “atakuje” szpicami kątów, kieruje uwagę na swoje wnętrze. Także dlatego, że kołem jest widnokrąg, a okrągła Ziemia porusza się po kolistej orbicie wokół Słońca, które widziane z Ziemi – wydaje się być dyskiem.
“Twoja Mandala jest wyzwaniem… Twórczym Wyzwaniem do pracy nad sobą.

13
lis
07

Arteterapia i film – czyli filmy przełamujące bariery między ludźmi (part 2)

                                    Klucze do domu ( 2004)

Paolo (Andrea Rossi) urodził się przed 15 laty, poród był trudny, okupiony śmiercią matki i licznymi urazami, które stały się przyczyną kalectwa chłopca. Przerażony ojciec, Gianni (Kim Rossi Stuart), porzucił go, oddając na wychowanie rodzinie żony. Teraz zgadza się odwieźć syna do kliniki w Berlinie na testy. To ich pierwsze spotkanie. W obcym mieście, wśród obcych ludzi, którzy posługują się nieznanym językiem, między ojcem i synem rodzi się niezwykła więź. Jej istotę gotowi są pojąć tylko tacy ludzie jak Nicole (Charlotte Rampling) – matki równie jak Paolo doświadczonej Nadine. Czy jednak Gianniemu wystarczy sił i samozaparcia, by zająć się chłopcem na stałe?

(źródło  www.filmweb.pl)

13
lis
07

Areterapia – Literatura


Arteterapia w teorii i pr


 

” Arteterapia w teorii i praktyce” Ewelina J. Konieczna

 

Arteterapia w wąskim znaczeniu obejmuje terapię z użyciem sztuk plastycznych, w szerokim znaczeniu obejmuje natomiast muzykoterapię, biblioterapię, a ponadto działania terapeutyczne z wykorzystaniem teatru, filmu oraz malarstwa, rzeźby, grafiki i innych sztuk plastycznych. Niniejsza książka ma charakter rozważań teoretycznych, ale zawiera cenne wskazówki mogące znaleźć zastosowanie w praktyce pedagogicznej. Dlatego oprócz założeń teoretycznych w odniesieniu do każdego rodzaju terapii Autorka przedstawiła również część warsztatową. Publikacja adresowana jest do pedagogów, psychologów oraz psychoterapeutów.

 

 

Bajka w twórczym rozwoju

“Bajka w twórczym rozwoju terapii” Olga Hanford,  Wiesław Karolak

 

Powstanie książki “Bajka w twórczym rozwoju i arteterapii” jest wynikiem chęci podzielenia się doświadczeniami z pracy artystycznej, pedagogicznej i arteterapeutycznej autorów: Olgi Handford i Wiesława Karolaka.

Książka składa się z dwóch części.

  • Część pierwsza to wstęp – rozważania teoretyczne na temat bajki, myślenia twórczego oraz form i sposobów zapisu procesów myślowego w postaci książkowej.
  • Część druga składa się z zestawu ćwiczeń wraz z dokumentacją z ich realizacji.

Ćwiczenia znajdujące się w książeczce przeznaczone są dla dzieci, młodzieży i osób dorosłych.

Pozycja jest ofertą dla nauczycieli, metodyków, arteterapeutów, ale również dla studentów wielu specjalności pedagogicznych, edukacji artystycznej i arteterapii.

 

 

ARTEterapia. Szczęśliwy ś

“ARTEterapia. Szczęśliwy świat tworzenia ” Alina Arciszewska – Blinnebessel

 

Książka kierowana jest do nauczycieli, instruktorów oraz rodziców; może być wykorzystana na lekcjach, kółkach teatralnych, zajęciach terapeutycznych, w świetlicach szkolnych. Polecana do pracy z dziećmi, młodzieżą oraz osobami dorosłymi w szkołach podstawowych, gimnazjach, również placówkach szkolno-wychowawczych szkolnictwa specjalnego. Może stanowić inspiracje dla nauczycieli przy opracowywaniu własnych programów pracy z uczniami. Zawarte w materiałach wskazówki dotyczące technik plastycznych mogą wzbogacić warsztat pracy nauczycieli i sprawić, że uczniowie będą bardziej zainteresowani pracą i zadowoleni z własnych wytworów plastycznych, czasami zrobionych praktycznie “z niczego”. Autorka dużą uwagę przywiązuje do wykonywania z dziećmi prac rozwijających sprawność manualną, dokładność i staranność, jednocześnie dających zadowolenie i satysfakcję ze zrobienia rzeczy użytecznej i dekoracyjnej.

Opracowanie składa się z 2 części:

  • I część – opisująca techniki plastyczne, plan pracy (format A4, 32 strony)
  • II część – 56 szablonów pomocniczych do tworzenia pocztówek, witraży, obrazów

 

 

 Bajki i opowiadania w ter

“Bajki i opowiadania w terapii i psychoedukacji dzieci” Anna Niesłuchowska

Propozycja historii, które mogą pomóc w rozpoczęciu rozmowy z dzieckiem na trudny temat, skierują jego uwagę na własne kłopoty lub wyjaśnią skomplikowaną sytuację. Pracując z dziećmi, często sięgamy do literatury dziecięcej. Przy pomocy bajek i opowiadań możemy wiele dziecku wyjaśnić, to są przecież “historie dotyczące kogoś innego” więc bardziej bezpiecznie. Identyfikując się z bohaterami literackimi, dziecko ma możliwość dostrzec własne problemy i spróbować je nazwać.
Pozycja napisana z myślą pedagogach i terapeutach, ale również mogą z niej skorzystać rodzice.

Spis treści:Matylda, dla której zaświeciło słońce- Matylda to dziewczynka chorująca na depresję…
Cześć, jestem Marcin… – Wydarzenia życiowe zmuszają nas do rozmów z dziećmi na temat wykorzystywania ludzi i manipulowania nimi…
O tym, jak królewna Różyczka pokonała wroga – Bajka o królewnie Różyczce odzwierciedla problem separacji i indywiduacji…
Magiczny kamień Marysi – Jak wyjaśnić dziecku, że jego rodzic cierpi na zaburzenia psychiczne?
Płomień – Jak rozpocząć rozmowę z tymi dziećmi, które doświadczyły traumy i z tymi, które są ich towarzyszami zabaw?
Wyprawa z Marysią – Ludzie biorąc ślub, zakładają że będą żyli razem długo i szczęśliwie. Niektórym się to udaje, innym nie.

Psychodrama

“Psychodrama” Alfons Aichinger , Walter Holl

Opisana przez specjalistów metoda psychodramy w dziecięcej terapii grupowej zainteresuje z pewnością terapeutów – praktyków. Doskonale przybliża dzieciom system funkcjonowania rodziny i zapoczątkować korzystne zmiany. Wzbogaca terapię z poszczególnymi dziećmi.

Terapia sztuką

“Terapia sztuką ” Susan I. Buchalter

Trudno jest być spontanicznym i nowatorskim podczas każdej sesji arteterapii. Dlatego dobrze jest mieć pod ręką zbiór kreatywnych i inspirujących pomysłów. Terapia sztuką zawiera praktyczne instrukcje, które na pewno okażą się pomocne zarówno podczas sesji indywidualnych, jak i grupowych.
Poszczególne rozdziały są poświęcone różnym technikom artystycznym, włącznie z wielkoformatowym malarstwem ściennym, kolażem, rzeźbą oraz rysunkiem, co sprawia, że książka jest cennym i przystępnym źródłem dla każdego terapeuty. Susan Buchalter ujęła w niej scenariusze projektów artystycznych wykorzystujących zwyczajne przedmioty codziennego użytku. Prezentacja każdego z nich składa się z listy potrzebnych materiałów, planu postępowania oraz celu ćwiczenia. Twórcze zajęcia odwołują się do sytuacji bliskich dorosłym i dzieciom – na przykład rysowanie pragnień, rzeźbienie reprezentacji własnego stresu czy tworzenie autoportretu techniką kolażu. Ksiązka ta jest odpowiednia zarówno dla początkujących, jak i doświadczonych arteterapeutów, doradców i pracowników socjalnych, oraz dla wszystkich zainteresowanych wykorzystaniem różnych form artystycznych w pracy z innymi ludźmi.

Susan I. Buchalter jest starszym terapeutą w University Medical Center w Princeton, posiada certyfikat arteterapii, jest licencjonowanym doradcą oraz profesjonalnym psychoterapeutą specjalizującym się w terapii grup. Ma ponad dwudziestoletnie doświadczenie w prowadzeniu arteterapii.

13
lis
07

Arteterapia i film – czyli filmy przełamujące bariery między ludźmi (part 1)

W poście tym pokarze kilka filmów z udziałem ludzi niepełnosprawnych (intelektualnie, ruchowo, itp.). Sam udział ludzi niepełnosprawnych w filmie jest swego rodzaju terapią, łamaniem zasad, że tylko ludzie w pełni zdrowi mogą być aktorami. Nie wszystkie role są duże, nie wszystkie wyjątkowo dramatyczne, nie mniej jednak liczy sie sam fakt i łamanie barier i swego rodzaju terapią.

Sam ( I am Sam) 2001

Bardzo dobry film, opowiadający o walce ojca (tytułowy Sam, czyli Sean Penn, nominowany za tą rolę do oskara) o swoją córkę. Rola ludzi niepełnosrpawych intelektualnie w tym filmie jest bardzo duża. Po pierwsze, koledzy tytułowego Sama grani są przez nich i to właśnie jeden z nich podsunął mu pomysł zatrudnienia najlepszego prawnika w mieście. Bardzo dobry film o tym, że stereotypy są po to, żeby je łamać.

13
lis
07

Teatr Trochę Inny – Bez słów (Samuel Beckett) – notka prasowa

Historia o ludzkich ograniczeniach

 

To, że w “Bez słów” grają niepełnosprawni aktorzy, równocześnie ma znaczenie i nie ma znaczenia. Dlaczego?

Do spektakli teatralnych z udziałem osób niepełnosprawnych jesteśmy już w Krakowie przyzwyczajeni. Regularnie mamy tu okazję obejrzeć a to inscenizację “Brzydkiego Kaczątka”, a to na przykład “Lokomotywy”. Teatr Trochę Inny, który przy Stowarzyszeniu “Skrzydła” w 2002 roku założyli psychoterapeutka Rachela oraz aktor i reżyser Jan Moliccy, z udziałem 13 aktorów niepełnosprawnych fizycznie bądź umysłowo przygotował coś znacznie bardziej ambitnego.

W sobotę w teatrze Groteska premierę miał spektakl “Bez słów” oparty na trzech jednoaktówkach Samuela Becketta (“Akt bez słów I”, “Akt bez słów II” i “Katastrofa”). Choć wydaje się oczywiste, że tego typu przedsięwzięcia mają przede wszystkim wartość terapeutyczną i integracyjną, powstało dzieło, które spokojnie można oceniać bez żadnej taryfy ulgowej.

 

<

 

“Bez słów”, choć nie zawsze bez słów, opowiada historię o ludzkich ograniczeniach. Przedstawia sceny, w których ludzie są zewnętrznie manipulowani. Scenografia jest minimalistyczna. Do wyznaczania zamkniętych przestrzeni na scenie służą tylko policyjne taśmy w biało-czerwone pasy. Odpowiednio ułożone symbolizują rodzaj więzienia bądź kolejne etapy w życiu, przez które mozolnie każdego dnia trzeba się przedzierać. Najbardziej wymowna jest scena, kiedy zamknięci w czworokącie z taśmy ludzie próbują dosięgnąć zwisającego z sufitu dzbana. Mają wiele pomysłów, jak to zrobić, lecz cel zawsze pozostaje dla nich nieosiągalny. Kiedy zrezygnowani siadają na podłodze, dzban obniża się. Ale gdy jest już na wyciągnięcie ręki, nikt się nim nie interesuje.

Łatwo odczytać “Bez słów” przez pryzmat niepełnosprawności jego aktorów. Warto jednak pójść dalej i dać się tym spektaklem sprowokować do rozmyślań nad ograniczonym charakterem ludzkiej natury w ogóle. Tym bardziej że “Bez słów” to naprawdę dobre przedstawienie – nie tylko w kategorii teatru niepełnosprawnych.

Małgorzata I. Niemczyńska
Gazeta Wyboracza, Kraków
28 maja 2007




Kalendarz

listopad 2009
P W Ś C P S N
« lis    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  

Archiwum

Watch videos at Vodpod and other videos from this collection.

Najnowsze komentarze